Kogut (po angielsku)

Znasz jakieś śmieszne dowcipy ? Tutaj możesz je umieścić a także wkleić łącze do śmiesznego filmiku czy zdjęcia. Spraw aby na twarzy innych użytkowników pojawił się uśmiech ;-)

Kogut (po angielsku)

Postprzez Rysbar 6 paź 2013, o 20:44

Jak wiecie, w języku angielskim słowo "cock" znaczy kogut, (ale możeteż oznaczać męskiego członka).
W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a
koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się doszedł do wniosku, że mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia, chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie, to nieporozumienie. Może spytam inaczej:
- Kto ostatnio widział koguta?
Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej: - Kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
Połowa kobiet wstała.
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost::
- Kto widział ostatnio mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista.
Obrazek - Toruń moje rodzinne miasto.
Avatar użytkownika
Rysbar
Super Senior
Super Senior
 
Posty: 1601
Dołączył(a): 22 lis 2010, o 13:47
Lokalizacja: Toruń


Re: Kogut (po angielsku)

Postprzez joanna1949 17 paź 2013, o 14:19

Dobre!!!!! Biedny ksiądz!Obrazek
joanna1949
Wtajemniczony
Wtajemniczony
 
Posty: 211
Dołączył(a): 10 mar 2013, o 11:19
Lokalizacja: Wielkopolskie

Re: Kogut (po angielsku)

Postprzez Rysbar 23 paź 2013, o 05:03

Żona miała problem z mężem, gdyż ten zawsze zasypiał na niedzielnej mszy.
Postanowiła więc temu zaradzić i na kolejną mszę zabrała długą szpilkę od kapelusza,
którą to postanowiła dźgnąć męża, jak tylko ten zaśnie.
Gdy ksiądz, mówiąc kazanie, doszedł do słów: "
... i któż jest naszym największym Zbawcą?", mąż właśnie przysnął.
Żona dźgnęła go zcałej siły w pośladek.
Ten zerwał się z krzykiem:-Jeeezuuu!
-Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i kontynuował kazanie.
Mąż,zły na żonę i nieco zawstydzony, skulił się i po chwili znów zapadł wdrzemkę.
Gdy ksiądz rzekł: "... i któż umarł za nas na krzyżu?
-Jeeezuuu Chryste! - podskoczył i wrzasnął, znów dźgnięty szpilką, mąż.
- Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i dalej ciągnął mszę.
Mąż usiadł spokojnie i udawał, że śpi,
ale tym razem uważnie obserwował żonę.
Żona zamierzyła się szpilką, gdy ksiądz właśnie mówił:
"... i cóż Ewa rzekła Adamowi, gdy poczęła mu drugiego syna?
".-Jak mnie jeszcze raz, kolniesz, to ci tak przyłożę, że nie wstaniesz!
- wrzasnął mąż.
Obrazek - Toruń moje rodzinne miasto.
Avatar użytkownika
Rysbar
Super Senior
Super Senior
 
Posty: 1601
Dołączył(a): 22 lis 2010, o 13:47
Lokalizacja: Toruń


Powrót do Humor.

Kto przegląda forum

Zidentyfikowani użytkownicy: Exabot [Bot], Heise IT-Markt [Crawler]

cron